sobota, 12 lipca 2014

Prolog

Zapłakana biegłam przez park ile tylko sił w nogach. Był środek nocy, więc nie fatygowałam się, żeby zatrzymać się przed jezdnią, tylko przebiegłam przez nią i wbiegłam na chodnik. Zmęczenie dało o sobie znać, lecz najmniej mnie to obchodziło w tej chwili. Nie zwalniając tępa biegłam przed siebie. Zaczęłam się dławić moimi łzami. Z nieba zaczęły spadać pojedyncze krople deszczu. Po chwili mżawka przerodziła się w potężną ulewę. Moje łzy mieszały się z kroplami deszczu. Byłam cała przemoczona, jakoś nie przyszło mi do głowy żeby zabrać ze sobą parasol. - DLACZEGO ?!- załkałam. Dlaczego mnie to wszystko spotyka ? Zdyszana wbiegłam na dobrze znaną mi ulicę. Samochód. Zaparkowany po drugiej stronie ulicy. Taki sam ma Harry. Nie, to nie może być.. Po wejściu na teren naszej posesji mój wzrok utkwił w ciemnej postaci spoczywającej na moich schodach.
- H-Harry ? - załkałam.
- Skarbie- chłopak wstał.
- Harry ! - rzuciłam się w objęcia loczka.
- Skarbie co się stało ? - zapytał wyraźnie zaniepokojony
- Lil, co się stało? - ja dalej stałam wtulona w jego ciepłe ciało, co było dziwne, ponieważ cały czas tkwiliśmy w deszczu.
- J-ja nie chcę teraz o tym mówić - szlochałam.
- Shhh, shh skarbie, będzie dobrze, jesteś już bezpieczna. - starał się mnie uspokoić delikatnie pocierając dłonią moje plecy.
- NIC JUŻ NIE BĘDZIE DOBRZE! ROZUMIESZ ? NIC ! - dałam upust emocjom.

/Julie
Co myślicie o prologu ? :)
Proszę, niech każdy, kto przeczyta skomentuje. Chcę wiedzieć, czy pisanie tego bloga ma jakiś sens :)
Do następnego. xo

3 komentarze:

  1. Supcio kochana ! :*
    Jestem ciekawa co się stało :/ I to nawet bardzo
    Dobrze że jest Harry

    Weny ! ♥x♥x♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny prolog :) Idę czytać pierwszy! <3

    OdpowiedzUsuń